Podczas chodu, stopa kontaktuje się z podłożem najpierw piętą, potem śródstopiem, by zakończyć kontakt palcami. Ruch ten można przyrównać do ruchów kołyski, gdzie powolne kołysanie pozwala zachować płynność ruchu i równowagę. Efekt ten doskonale sprawdza się przy prędkości chodu.

 

Rysunek 1. Przedstawia fazy chodu. Jak widać pierwszy kontakt z podłożem ma pięta, potem następuje, pełne obciążenie, miednica przekracza płaszczyznę podparcia, stopa- dokładnie pięta, odrywa się od podłoża. Jest to bardzo ekonomiczny wzorzec, ale tylko w odniesieniu do chodu.

 

Z bieganiem jest inaczej. 

Dlaczego?

Ponieważ szybkość powoduje, że nasza „kołyska buja się zbyt mocno” a wówczas przed jej wywróceniem zapobiegają mięśnie łydki. To z kolei naraża nasz organizm na straty energetyczne. Podczas biegania wykorzystujemy zupełnie inny mechanizm niż podczas chodu. Ludzka stopa jest doskonale przygotowana do biegu, tylko trzeba dać jej swobodę do działania. Jeszcze żaden producent butów, nawet nie zbliżył się do jej doskonałości. Wystarczy popatrzeć na film, który pokazuje tylko ułamek tego, co potrafi ludzka stopa. Nie na darmo posiada 26 kości połączonych stawami i wzmocnionych sprężystymi więzadłami, a kształtem przypomina arkady z palców i kości stępu, stabilnie osadzone na kości piętowej oraz podpartych pośrodku dwoma prostopadłymi łukami. Łuki te jednak w przeciwieństwie do tych architektonicznych nie służą statycznemu wzmocnieniu, lecz są swoistym sprężynującym resorem, który w prawidłowym biegu pozwala na amortyzację i oszczędzanie. Ten cały system wspomagają mięśnie oraz czujniki w postaci receptorów, które informują nasz mózg.

 

http://fizjobox.pl/wp-content/uploads/2016/10/received_1765801553670622-300x150.jpeg

Stopa ląduje na przodostopiu, napina łuk podłużny niczym cięciwę , która to oddaje swą energię, wspomagając odbicie. Kiedy, lądujemy, na piętę, cięciwa ta nie ulega napięciu, a siłę odbicia generuje mięsień trójgłowy(stąd częste przeciążenia ścięgna Achillesa). Łuk poprzeczny natomiast służy do przenoszenia i absorpcji sił skrętnych między lądującym przodostopiem a skręcającą się nad nim piętą. Stopa podczas naturalnego biegu przechodzi z ruchu supinacji(podnoszenie łuków) do pronacji(wypłaszczania łuków)  w sposób aktywny, przenosząc siły od palców poprzez wszystkie 26 kości, które dzięki sprężystości więzadeł je łączących, mogą tę energię absorbować i ponownie oddać, działając jak sprężyna.

 

 

 

 

 

received_1766034063647371

Jeśli chcesz zacząć czerpać radość z biegania szybciej, ekonomiczniej i zdrowiej, zacznij od zmiany obuwia… nie do biegania, ale do chodzenia na co dzień. W ciągu dnia wykonujemy średnio 6000-10000 kroków, co jest doskonałym ćwiczeniem dla przyszłych adeptów biegania naturalnego. Trzeba też jasno powiedzieć: nie wystarczy zmienić butów na minimalistyczne i po prostu iść biegać. Konieczna jest diagnostyka funkcjonalna i patologiczna, praca nad techniką oraz motoryką podstawową, żeby sprawdzić, czy stopa jest gotowa na takie wyzwanie. Wymaga to czasu i determinacji, lecz korzyści będą gwarantowane.

Pamiętaj,  mniejsze zużycie energii, pozwala przy tej samej wydolności uzyskać lepszy wynik.

 

 

A przede wszystkim naturalne bieganie nie boli i pozwala na odczuwanie radości podczas biegu, a nie tylko po nim.

 

 

Michał Sówka

Twój osobisty fizjoterapeuta